Wnioski i sugestie - Pszczoły

 Statystyki
Przejdź do treści

Menu główne:

Podgrzewanie uli w praktyce
Podsumowania na dzień:
25 kwietnia 2017 roku
14 marca 2018 roku
Ul podgrzewany od lutego
57 dni podgrzewania, ul wyszedł z zimy na 6 ramkach. Obsiada na dziś 13 ramek w tym około 6 ramek czerwiu, dużo w trzech ramkach nakropu, dolewałem podczas całego okresu grzania ponad 15 l wody, starałem się aby to podkarmiaczka z wodą była przede wszyskim podgrzewana a gniazdo od podkarmiaczki.
Grzałka 10 W jest wyraźnie za mała a mimo to efekty są widoczne w stosnuku do ula w którym podgrzewanie zostało włączone około 30 dni temu.  
Bez podawania wody efekty podgrzewania - moim zdaniem /patrz wypowiedzi Tombachera/ -  były by niewielkie lub żadne.
Nie zdawałem sobie sprawy jak duże ilości wody znikły w ulu /podkarmiaczki/  - tyle pszczoły by musiały przynieść wody z zewnątrz.
Czyli trzeba:
- zaczynać podgrzewanie od chwili gdy termometr wskaże w gnieździe 33-34 st C,
- podawać w wodę w podkarmiaczki i tę wodę przy gnieździe podgrzewać,
Widoczny wpływ podgrzewania moim zdaniem to:
- większa ilość czerwiu,
- matka czerwi od belki do belki i także u dołu ramki,


Wstępne podsumowanie wyników podgrzewania 13 grudzień 2017
1. sprzęt czyli stabilizatory i grzałki sprawowały się prawidłowo,
2. bez podawania wody w podkarmiaczce - w moim przypadku podkarmiaczce pionowej przy grzałce - nie uzyska się widocznej, korzystnej różnicy w stosunku do niepodgrzewanych czyli podawanie wody jest tak samo ważne jak podgrzewanie,
3. pszczoły pobierały do 5 l wody z podkarmiaczki na tydzień - aż sprawdzałem czy gdzieś nie cieknie, nie ciekło , nie wyparowało - tyle potrzebują pszczoły i już...
4. grzałki 7-10 W dają widoczne efekty ale dopiero moc około 12-15 W jest  wg mnie dostateczna,
5. rozpoczynać podgrzewanie trzeba natychmiast gdy temperatura w ulu podniesie się do koło plus 30 st C - zostawiam na zimę w gniazdach czujniki temperatury - są tanie bo używam samochodowych zasilanych bateriami - zwykle baterie starczają na sezon,
6. rodzina na sześciu ramkach doszła do pełnej siły między końcem lutego a końcem kwietnia,
7. ule stoją w zastoisku chłodu - dolina przy rzece więc noce są chłodniejsze niż w okolicy i to o kilka stopni,
8. ul w który włączono podgrzewanie z opóźnieniem około miesiąca - był wtedy już tylko na trzech ramkach - rozwinął się ale miodu już nie zdążył zebrać na tyle aby coś pozyskać - u mnie liczą się pożytki wczesne,
9. optymalnym rozwiązaniem jest podgrzewanie kilku uli z jednego stabilizatora - koszty maleją ale w przypadku jakiejś awarii będzie problem,
10. pszczoły jeśli mają pyłek - moja susgestia - sa w stanie wytworzyć w krótkim czasie nawet kilkudziesięiu minut tyle ciepła aby temperatura w ulu skoczyła o 10 st C - czyli krótkie zaniki prądu nie są groźne
11. w tym roku w okolicy uzyskanie 5 l z ula było u pczelarzy dużym sukcesem - tyle uyskałem ale nic nie dał mniszek, akacja ani lipa podstawowe pożytki u mnie - pobrałem miód spadziowy,
12. z  dwóch uli i jednego odkładu wprowadziłem w zimę 5 rodzin które obrobiły około 50 ramek węzy
13. rodziny moje bez podgrzewania prawdopodobnie by nie dały nic
Dokładniejsze podsumowanie umieszcze jak będe miał czas czyli pewnie w styczniu 2018 roku
SJS
Przebieg eksperymentu
W tabeli znajdują się daty, temperatury i obserwowane efekty które cały czas uzupełniam. Część danych będę musiał jeszcze raz skorygować po przejrzeniu filmów.
Dzień
Temp.

zew. C
Temp.
gniazdo
Temp.
stabilizator
ul kontrolnyUwagi
28.02+10-12 33,2 ustawione na 20 - pierwsze włączenie

-po oblocie - podłączenie ogrzewania - kolejność od prawej - gniazdo 6 ramek, w środku ramek wylotek - ocieplenie - ramka z pokarmem - podkarmiaczka, ramki z pokarmem - ramka  z grzałką - czujnik przy ociepleniu
5.03+14-15

-intensywny oblot, noszą pyłek,  jw. ubyło wody
10.03+6-833,5/12,8
9
-latają, jw. ubyło wody,
film cześć 1
15.03+6-733,6/12.18-dolałem wody,
22.03+1133,1+18 [10]-
pszczoły trochę latają, wyciekły poza gniazdo + jedna ramka z pokarmem do gniazda, przestawiłem podkarmiaczkę do grzałki, czujnik do podkarmiaczki,
w ulu kontrolnym odjełem dwie ramki, ubyło około litra wody,
25.03+10-12 silny wiatr33,6brak ogrzewania

+11,6
wyjełem Apiquard - ubyło ponad litr wody, przy tej temperaturze około godziny intensywnie latały, nie podgrzewane, nie latały
28.03+16
ładna pogoda
wieczorem + 6 st. C
34,0014+23?włączyłem ogrzewanie około południa, intesywne loty, ubytek wody średni w podgrzewanym i duży w niepodgrzewanym, czerw w podgrzewanym nieregularny, matka nieznakowana, do niepodgrzewanego nie zaglądałem ale włączyłem stałe bez stabilazacji podgrzewanie około 10 W,
film 2 30 dzień eksperymentu
31.03+1833,9/23,7+2128/20kontrolny - podgrzewany 10W cały czas bez stabilizacji, wybrały całkowicie wodę,
1.04+14
9 rano
+17 wieczorem
32/171421/15
30.25
kontrolny - słabe loty, dużo pyłku noszą,
podgrzewany silne loty,
2.04+8

25/22
4.04+1732,7/18,41928/23podgrzewany - dolac wody,
7.04+7 po 16.0033.3/20.081323/18podgrzewany szumi, latały jak przyjechałem przy 7 st.C, ubyło wody około 2l, kontrolny podgrzewany butelką, szumi, dolałem wody bo wybrały dużo
10.04+19


ul podgrzewany -  cztery ramki krytego czerwiu i jedna ramka otwartego, dałem nadstawkę,  ul kontrolny jedna ramka odstawiona ma tylko 5 ramek,
Film 3 Podsumowanie 40 dni grzania
12.04+6-7??
zimno, mokro, wiatr - a w ulach ciepło, słaby ul nareszcie ma temperaturę gniazda prawidłową, w ulu silnym coś się porobiło ze wskaźnikami tmperatury bo ręką wyczuwam ciepło na powałce a termometry wskazują niskie temperatury - najtrudniejszy czas eksperymentu przyjdzie teraz - prawie dwa tygonie niepogody ma być i co się  wtym czasie wydarzy w ulach? Dolałem do obu uli łącznie 5 l wody!
film 4 z dnia 12 kwietnia
25.04+173412
dwa tygodnie chłodów, silnych wiatrów, w nocy przymrozki, część kwiatów drzew przemarzła, oba ule podgrzewane ze stabilizacją temperatory, dolałem około 5 l wody do obu podkarmiaczek. ul duży czyli podgrzewany od 28 lutego 13 ramek w tym nie mniej jak 6 ramek czerwiu, czerw praktycznie do samego dołu ramek, ul kontrolny - dołożyłem ramkę jest teraz 6 ramek, czerw rozstrzelony, mlecz nie kwitnie, noszą pyłek,
film z dnia 25.04.2017
23.05



13 ramek z tego 9 ramek czerwiu, lekkie osłabienie rodziny - zabrałem podkarmiaczkke z wodą, pobierały ok litr wody w przeciągu 2-3 dni, dałem nadstawkę ale nie zajeły, 9 ramek czerwiu to jak nic 27 ramek z pszczołami ale widać ni emają chęci wejścia do nadstawki,
W 2018 roku włączyłem ogrzewanie w dwóch ulach warszawskich już pod koniec stycznia. Stabilizotory były dwa dwunastowoltowe - ule ogrzewane były indywidualnie. Grzałki były różne jedna 8 W a druga 12 W - okazało się, że obie grzałki mają za małą moc jeśli temperatury spadaja poniżej 10 st C.
Niestety w jednym ulu zalęgła się mysz której nie mogłem się pozbyć a w drugim ulu - nie wiedzieć czemu źle ustawiłem grzałkę dając za ocieplenie a nie w kolejności - ocieplenie czyli mata pionowa - grzałka - podkarmiaczka - ramki gniazda. Zanim się zorientowałem minął miesiąc.
W trzecim ulu warszawskim wstawiłem grzanie eksperymentalne którego na razie opisywał nie będę.
W ulach czwartym i piątym - wielkopolskie ze styroduru - podłączyłem podgrzewanie 20 W grzałkami - sterowanymi jednym stabilizatorem 2 marca 2018 roku.
Pasieczysko znajduje sie w rejonie dużych skoków temperatury.
Wykres prognozy na poczatek marca poniżej. Jeśli pszczoły chcą utrzymać temperaturę 32 st C to muszą podgrzać o prawie 40 st c względem otoczenia!

Jak widać zapowiadane są skoki temperatur nawet 20 st C.
cdn

Dlaczego podgrzewam ule?
Jakich efektów się spodziewam?
Jakie mogą być zyski a jakie straty?
Czy warto ingerować w życie rodziny pszczelej?
Pierwsze udane próby podgrzewania uli przeprowadziłem na poczatku lat osiemdziesiatych ubiegłego wieku. System który wtedy wymyśliłem, zbudowałem i przez kilka lat używałem opisałem w miesięczniku "Pszczelarstwo" w numerze 8 z roku 1985. Mój system zamontowany był w kilku pasiekach między innymi u Tombachera i zobył pozytywne oceny.
Jeśli próby były udane to dlaczego przez prawie 40 lat nie skorzystano z tych doświadczeń?
Powodów było kilka:
1. w krótkim czasie w Polsce znikneło około 80-85% rodzin pszczelich - w kole pszczelarzy w Garwolinie gdzie było w 1980 roku 850 pszczelarzy do 1987 roku zostało chyba 45 czy nawet mniej,
2. ja też zrezygnowałem z hodowli a miałem 80 uli ponieważ:
- na zimę przydzielano tylko 6 kg cukru na ul a na wolnym rynku cukru nie było,
- z tak dużą pasieką trzeba jeździć na kolejne pożytki ale benzyzna była na kartki i starczało tych przydziaów na dojazd do pasieki ale na jej transport już nie,
- walka z warozą przypominała walkę z wiatrakami - co z tego, że ja w swojej psiece przeprowadzałem zabiegi gdy w okolicy trutnie aż na grubo miały na sobie warozy a trutnie  z trutowiska nie wracają do siebie tylko do najbliższej pasieki czyli akurat do mnie bo byłem najbliżej trutowiska,
3. pszczelarze zrezygnowali z produkcji ziołomiodów a dla nich ta metoda jesiennego podgrzewania dawała widoczne zyski,
4. po stracie pasieki zajęłem się zarabianiem pieniędzy w innych dziedzinach i do pszczół wróciłem dopiero niedawno.
Dlaczego więc teraz wróciłem do podgrzewania?
Jest kilka powodów:
  1. w mojej okolicy zmieniła się struktura zasiewów - znikneły gryki, koniczyny, łubiny, gorczyce czyli wszystko to co daje pożytek w drugiej połowie lata - miód dla mnie, obecnie to kolejno - wierzba, podbiał, mniszek, akacja, lipa i koniec - jeśli nie wezmę miodów wczesnowiosennych i wiosennych to nie mogę liczyć jedynie na przypadek,
  2. pszczoły giną masowo i często nie bardzo wiadomo dlaczego - na własnej skórze /pasiece/ odczułem co to znaczy słabe rodziny wiosną więc... trzeba działać tak aby wesprzeć pszczoły.


Na ile można ingerować w rodziny pszczele i czy to ma sens?
My, ludzie ingerujemy w życie pszczół od kilku tysięcy lat.
Odbieraliśmy im miód, przetapialiśmy wosk i nawet specjalnie przygotowywaliśmy drzewa aby zwabić roje.
Wycinanie lasów zmniejszyło ilość spadzi i wrzosów w zamian zaczeliśmy siać rośliny miododajne. Gdy lasy na skutek ich wycinania odsuneły się od siedlisk ludzkich ścinaliśmy drzewa bartne i jako kłody stawialiśmy przy zabudowaniach. Zaczeła się hodowla pszczół przy siedliskach.
Kolejnym krokiem było wprowadzenie uli a następnie ramek w ulach.
CDN


Liczniki
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego