Wnioski i sugestie - Pszczoły

 Statystyki
Przejdź do treści

Menu główne:

Podgrzewanie uli w praktyce
Podsumowanie na dzień 25 kwietnia 2017 roku oraz grudzień 2017.
Ul podgrzewany od lutego
57 dni podgrzewania, ul wyszedł z zimy na 6 ramkach. Obsiada na dziś 13 ramek w tym około 6 ramek czerwiu, dużo w trzech ramkach nakropu, dolewałem podczas całego okresu grzania ponad 15 l wody, starałem się aby to podkarmiaczka z wodą była przede wszyskim podgrzewana a gniazdo od podkarmiaczki.
Grzałka 10 W jest wyraźnie za mała a mimo to efekty są widoczne w stosnuku do ula w którym podgrzewanie zostało włączone około 30 dni temu.  
Bez podawania wody efekty podgrzewania - moim zdaniem /patrz wypowiedzi Tombachera/ -  były by niewielkie lub żadne.
Nie zdawałem sobie sprawy jak duże ilości wody znikły w ulu /podkarmiaczki/  - tyle pszczoły by musiały przynieść wody z zewnątrz.
Czyli trzeba:
- zaczynać podgrzewanie od chwili gdy termometr wskaże w gnieździe 33-34 st C,
- podawać w wodę w podkarmiaczki i tę wodę przy gnieździe podgrzewać,
Widoczny wpływ podgrzewania moim zdaniem to:
- większa ilość czerwiu,
- matka czerwi od belki do belki i także u dołu ramki,


Wstępne podsumowanie wyników podgrzewania 13 grudzień 2017
1. sprzęt czyli stabilizatory i grzałki sprawowały się prawidłowo,
2. bez podawania wody w podkarmiaczce - w moim przypadku podkarmiaczce pionowej przy grzałce - nie uzyska się widocznej, korzystnej różnicy w stosunku do niepodgrzewanych czyli podawanie wody jest tak samo ważne jak podgrzewanie,
3. pszczoły pobierały do 5 l wody z podkarmiaczki na tydzień - aż sprawdzałem czy gdzieś nie cieknie, nie ciekło , nie wyparowało - tyle potrzebują pszczoły i już...
4. grzałki 7-10 W dają widoczne efekty ale dopiero moc około 12-15 W jest  wg mnie dostateczna,
5. rozpoczynać podgrzewanie trzeba natychmiast gdy temperatura w ulu podniesie się do koło plus 30 st C - zostawiam na zimę w gniazdach czujniki temperatury - są tanie bo używam samochodowych zasilanych bateriami - zwykle baterie starczają na sezon,
6. rodzina na sześciu ramkach doszła do pełnej siły między końcem lutego a końcem kwietnia,
7. ule stoją w zastoisku chłodu - dolina przy rzece więc noce są chłodniejsze niż w okolicy i to o kilka stopni,
8. ul w który włączono podgrzewanie z opóźnieniem około miesiąca - był wtedy już tylko na trzech ramkach - rozwinął się ale miodu już nie zdążył zebrać na tyle aby coś pozyskać - u mnie liczą się pożytki wczesne,
9. optymalnym rozwiązaniem jest podgrzewanie kilku uli z jednego stabilizatora - koszty maleją ale w przypadku jakiejś awarii będzie problem,
10. pszczoły jeśli mają pyłek - moja susgestia - sa w stanie wytworzyć w krótkim czasie nawet kilkudziesięiu minut tyle ciepła aby temperatura w ulu skoczyła o 10 st C - czyli krótkie zaniki prądu nie są groźne
11. w tym roku w okolicy uzyskanie 5 l z ula było u pczelarzy dużym sukcesem - tyle uyskałem ale nic nie dał mniszek, akacja ani lipa podstawowe pożytki u mnie - pobrałem miód spadziowy,
12. z  dwóch uli i jednego odkładu wprowadziłem w zimę 5 rodzin które obrobiły około 50 ramek węzy
13. rodziny moje bez podgrzewania prawdopodobnie by nie dały nic
Dokładniejsze podsumowanie umieszcze jak będe miał czas czyli pewnie w styczniu 2018 roku
SJS
Liczniki
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego